sobota, 26 listopada 2016

Moi drodzy, jest robótka!

Zostałam zaproszona do wzięcia udziału w pewnej akcji, która - gdy poczytałam o niej więcej - po prostu mnie zauroczyła. Kapitalny, ciepły pomysł - w zasadzie nie można nie wziąć w tym udziału! Nie trzeba niczego kupować ekstra (chociaż można), nie trzeba przeszukiwać swojej szafy w poszukiwaniu rzeczy do oddania dobrej jakości (chociaż można), wystarczy... napisać list. Tylko tyle albo tyle. Taki list od serca. By ktoś, kto nie ma rodziny, nie czuł się samotny, ale poczuł, że na świecie jest ktoś, kto o nim myśli, kto napisał specjalnie do niego.




O szczegółach przeczytacie TUTAJ, ja w kilku słowach przedstawię tylko, o co chodzi... Piszemy listy do Dzieciaków-Starszaków z Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie - małych dziewczynek i Piotrusiów Panów zamkniętych w ciałach dorosłych ludzi. Często są oni zostawieni "sami sobie", tworzą wielkie rodziny w DePeeSie i zwyczajnie potrzebują ciepła, zainteresowania, uwagi. Dlatego w Robótce nie chodzi o obdarowywanie prezentami, ale... słowem. Uwagą, myślą - czymś bardzo indywidualnym, od serca, dającym poczucie, że ktoś nas kocha, a przynajmniej nie jesteśmy tak sami sobie. 

List (albo listy) można wysłać do wybranej przez siebie osoby - Kawalerowie (z krótką charakterystyką każdego) znajdują się TUTAJ, a Damy (również z kilkoma słowami opisu) TUTAJ. Wybiera się kogoś, kto z jakichś względów jest nam bliski i pisze do niego od serca. Na święta i nie tylko. Żeby czuł, że jest ważny...

To jak, napiszecie ze mną? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz