niedziela, 22 maja 2016

prezenty na Dzień Dziecka do 10, 20, 30, 40 i 50 złotych

Kształcące, rozwijające, a do tego estetyczne, piękne, z dobrych jakościowo materiałów? - tak, takie zabawki istnieją. Ba! jest ich całkiem sporo! Minus? Cena. Zwykle jeśli szukamy czegoś, co wpisywałoby się w gusta nasze i dzieci (czyli łączyło przyjemne z pożytecznym, praktyczność z estetyką), musimy liczyć się z ceną adekwatną do proponowanego produktu: wysoką. (Nie zawsze markowe znaczy lepsze, ale w przypadku zabawek często tak jest - plastik jest bardziej trwały, przyjemny w dotyku; za drewno trzeba zapłacić - wiadomo, to materiał droższy; niektóre z innowacyjnych czy bardziej pomysłowych rozwiązań też nie są za darmo.) Nie wzdychajmy jednak z rezygnacją powiązaną z widmem ewentualnego skazania na "tandetę" czy wizją ciągłego zbierania do skarbonki. (Nie każdego stać przecież na kupno zabawki za "stówkę" czy droższej.) Można i taniej, wystarczy dobrze poszukać, być uważnym, czasem polować na promocjach. Specjalnie dla Was wyszukałam 25 pomysłów na prezenty, które mieszczą się w przedziale kwotowym do 50 złotych (zwykle taki ustalamy w naszej rodzinie np. przy okazji urodzin czy np. Dnia Dziecka). Ciekawi? To zaczynamy!

do 10 złotych

Nie czarujmy się. W tej grupie rządzi Tiger i Biedronka. Propozycje z pierwszej wymienionej sieciówki znajdziecie w moich typach, propozycji z drugiej trzeba szukać na własną rękę w najbliższym sklepie; przykładowo, mnie kiedyś udało się nabyć skakankę z drewnianymi uchwytami w kształcie uroczych zwierzątek czy grubą książeczkę ćwiczącą spostrzegawczość z mnóstwem naklejek - każdy z przedmiotów kosztował 8,90! 

1. Naklejki. Królestwo za naklejki! Te są metaliczne i można z nich tworzyć własne barwne ptaki. (Kalaluszek) | 2. Ach, kto pamięta? Wszystkie przerwy w szkole poświęcone na ćwiczenie układów w skakaniu przez gumę! I to podnoszenie poziomów trudności! (Mamissima) | 3. Prawdziwy rycerz musi mieć miecz. A ponieważ metalowe miecze ciężkie są, nieporęczne, warto na początek przygody z rycerstwem zafundować sobie piankową broń ćwiczebną. Zabawa ta sama, ale mniej obrażeń! (Tiger) | 4. Piłka niesforna. Piłka śmieszka. Piłka zmieniająca kształty. Ot tak, żeby był psikus. (Tiger) | 5. Jako dziecko miałam swój kalejdoskop i zdarzały mi się chwile, kiedy stałam na środku pokoju, z przedmiotem wycelowanym w źródło światła, i jak zahipnotyzowana obserwowałam plastikowe kryształki, które tworzyły jedyne w swoim rodzaju obrazki-witraże. (Tiger)


do 20 złotych


1. Prześwietne mini-kolorowanki "32 sposoby na ubranie...". Pisałam o nich TUTAJ. Uwielbiam je! (Kalaluszek) | 2. Gwizdek w formie morskiego zwierzaka? Bomba! Chociaż nie przepadam za głośnymi zabawkami dla dzieci, te skradły moje serce designem. (Płaszczka!) (Kalaluszek)  | 3. Ten bączek-jabłko chodzi za mną od dłuższego czasu. Lubię takie drewniane zabawki z pomysłem. (Kalaluszek) | 4. Wcześniej piankowe miecze, teraz materiałowe rewolwery. Kiedy Mały John stwierdził kiedyś, że chciałby mieć pistolet, wiedziałam, że w naszym domu może się pojawić wyłącznie taki. (Wszelkim plastikowym, szczególnie tym udającym prawdziwe, mówię stanowcze "Nie!") No i ta marka: Numero 74 często mówi samo za siebie... (Mofflo) | 5. Mały John uwielbia puzzle (ma to chyba po Chrzestnej ;)), więc sprawdziliśmy już różne firmy pod tym względem. CzuCzu urzeka uroczymi obrazkami i pudełkiem, które - w porównaniu do opakowań puzzli innych marek - jest "akurat" - ani za duże, ani za małe. (Fabryka Wafelków)


do 30 złotych

1. Tatuaże w najpiękniejszej formie, jaką widziałam. Prze-pię-kne. (Kalaluszek) | 2. Kolejne puzzle, tym razem trójwymiarowe. Fajne. Można potem gotowe postawić na półce, by służyły za ozdobę, można też wykorzystać do zbudowania mini miasta (np. na potrzeby wyścigów resoraków). (Mamissima) | 3. Widziałam te plansze w użytku blogowych koleżanek i świetnie wypadły. Każda z plansz wymaga uzupełnienia innymi naklejkami - dziecko ćwiczy i koordynację ruchową, i oswaja się np. z porami roku czy specyfiką farmy. (Tuliluli) | 4. Uwielbiam Djeco - mają tyle pomysłów na produkty dla dzieci! Tutaj możemy przygotować własne papierowe samolociki - po lekkim tuningu, dla efektu. (Bubulinka) | 5. Na koniec seria magnetycznych gier w metalowym pudełku - idealna na podróż, ale nie tylko. Tutaj korek, czyli 20 gier o trzech poziomach trudności z samochodami w roli głównej. (Bubulinka)


do 40 złotych


1. Kto powiedział, że ubieranki są wyłącznie dla dziewczynek? Z tym zestawem Djeco i chłopiec wyprawi na bitwę rycerza albo zdecyduje, w co ubierze się Pan Pies. (Kalaluszek) | 2. Nie wiem, naprawdę szczerze nie wiem, dlaczego nie mówi się na blogach o tych figurkach. Wszyscy zachwycają się Maileg albo klockami PlusPlus (nie bez przyczyny, oczywiście), a o tych postaciach od Djeco milczą... A te zachwycają! Kupiłam kiedyś Małemu Johnowi jedną - na "wypróbowanie" - i od tej pory pałamy do nich miłością bezgraniczną. Lekkie, drewniane, gładkie, wykonane z dbałością i najdrobniejszy szczegół. Ruchome ręce i głowa, wyjmowany i wkładany do dłoni ekwipunek... Świetna zabawka, po prostu! (Mamissima)  | 3. Maileg i ja uwielbiam. Zwłaszcza od momentu, kiedy na targach designu dla dzieci obmacałam dokładnie jednego królika... Świetnie wykonane, z pietyzmem, z fajnych materiałów. Urzekają. Ta mysz-żołnierz jest jedną z tańszych propozycji marki. Ach, no i ten brytyjski akcent! (Fufurufu) | 4. Propozycja dla nieco młodszych dzieci - drewniana ubieranka. (Jak ja lubię takie "przekładanie" części ciała!) (Mamissima)  | 5. KLASYK. Must have w dodatku (taki tytuł uzyskała w zeszłym roku podczas łódzkiego festiwalu designu). Drewniana żaba projektu Małgorzaty i Wojciecha Małolepszych. Gdy pociągniesz za sznurek, żabka podskakuje jak żabka i bezgłośnie kumka (czyli otwiera i zamyka pyszczek). Cudo! (WellDone)


do 50 złotych


1. Mały John uwielbia kąpiele w wannie, która wieczorem zamienia się w Przystań Przygód albo Piracki Ocean. Propozycje marki Plan Toys są chyba najładniejsze, jakie widziałam - a szukając pływających łódek do zabawy, przeczesałam naprawdę wiele miejsc, wierzcie mi! Te łódeczki mają materiałowy żagiel, wyjmowane postaci i... utrzymują się na powierzchni wody! (Kalaluszek)  | 2. Jak w przypadku punktu pierwszego, z tą różnicą, że te pływające machiny są nieco bardziej zabudowane. Ale wciąż utrzymują się na wodzie, a postaci są wyjmowane. (Kalaluszek) | 3. Projektor cieni - to brzmi tak... alchemicznie, zagadkowo, prestidigitatorsko! Ileż pasjonujących opowieści można snuć na ścianie o zachodzie słońca! (Kalaluszek)  | 4. Ja wiem, pisałam o tym przy okazji gwizdków... Głośne, grające czy piszczące zabawki dla dzieci to nie jest to, co rodzice-Tygryski lubią najbardziej. Ale jeśli mowa o grafikach Ingeli P Arrhenius... Ech, zachowuję się jak ćma: lecę do źródła światła, nie bacząc na konsekwencje... (Kalaluszek) | 5. Miało ich tutaj nie być (stwierdziłam, że tych klocków jest na blogach tak dużo, że wystarczy), ale przypomniałam sobie, jak Mały John świetnie bawił się nimi w księgarni Zła Buka. No dają radę, nooo! Tutaj zestaw 200 klocków Plus Plus. (Fabryka Wafelków)


Warto również polować na promocje czy szukać okazji w TK Maxx - zwłaszcza czerwonych etykiet z ceną!

Jakie są Wasze prezentowe typy? :)

7 komentarzy:

  1. Chwilowo jesteśmy na etapie sprzętów kuchennych,w tym duże AGD,a tym samym mojego powątpiewania w przemysł zabawkowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama wczoraj dała mi znać, że w Rossmannie są róże drewniane sprzęty - pakiety drewnianych owoców i warzyw przecenione z bodajże 40 złotych na coś w okolicach 30, a i jest duża kuchenka drewniana przeceniona z 400 na 250 (cena wymiata, ale w sumie promocja niezła).

      W kilku sklepach (na allegro także) można kupić na sztuki drewniane jedzenie marki Janod czy Erzi - różnie wychodzi: po 5, 6, 8 złotych... Drewniane jajka w opakowaniu - wyglądające jak prawdziwe! - w granicach 20 złotych... Można uzbierać całkiem fajne zestawiki :)

      A może spróbujesz sama coś zrobić? Jak się czujesz w szyciu? Na swoim drugim blogu zamieściłam kilka pomysłów na jedzeniowe zabawki DIY:
      - http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/03/klopsiki-i-inne-zjawiska-sznurkowo.html
      - http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/05/filcowy-makaron.html
      - http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/03/diy-igielnik-muffinka-lub-po-prostu.html

      Powodzenia! :)

      Usuń
    2. :)kuchenka za 80 zł i jedno popołudnie:http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2013/08/kuchnia-przed-i-po.html?m=1

      Usuń
    3. I szyte zabawki.Sprawdź Maciory:)

      Usuń
    4. Piękności!
      A maciory wymiatają :D

      Usuń
  2. Sporo fajnych propozycji, do tego rozsądnych cenowo! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że mogłam pomóc! :D
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń