poniedziałek, 2 maja 2016

cytat miesiąca (maj 2016)

Słowo ,,wychowanie’’ zawiera wyraźną jednostronność oddziaływania między dorosłym i dzieckiem. Ja wolę mówić o relacji rodzica z dzieckiem, bo w prawdziwej relacji obie strony podlegają ,,wychowaniu’’.

Zasadnicze dla mnie pytanie brzmi: jak mogę przekazać swojemu dziecku poczucie, że ma ono istotną wewnętrzną wartość? Nazywamy to poczuciem własnej wartości. Bo jeśli to się uda, to samo z siebie będzie zachowywało się ,,dobrze’’, bez żadnej dodatkowej tresury.

Podłoga jest czasami lepszym wychowawcą niż niejeden rodzic: bo kiedy trzylatek wspina się na wysokie krzesło, to podłoga nauczy go, że upadek może bardzo boleć. Podłoga nie krytykuje i nie obwinia, co, niestety, często robią rodzice: ,,A nie mówiłem ci, żebyś nie wchodził na to krzesło! Jesteś niegrzeczny, nie słuchasz taty!’’. Takie słowa są zupełnie zbyteczne, bo bardziej bolą niż sam upadek. Zostawiają dziecko z piętnem ,,złego dziecka”.

Niektórzy nazywają mnie ekspertem od wychowania. Jest to określenie zupełnie chybione, ponieważ nie ma ekspertów od wychowania. Można być ekspertem od rozwoju fizycznego dziecka albo od logopedii, ale nie od wychowania. W wychowaniu nie ma jednej słusznej drogi.
 Jesper Juul, "Zamiast wychowania"


Jesper Juul to moje guru. Nigdy szczególnie nie byłam przekonana do tzw. metod wychowawczych. Jeszcze nim w ogóle zaczęłam myśleć o posiadaniu własnych dzieci, te dwa wyrazy ("metody wychowawcze") działały na mnie prawie jak płachta na byka - jako nastolatka nie miałam zamiaru być królikiem doświadczalnym czy obiektem do testowania, które metody się sprawdziły, które nie. Jak gdyby traktowało się dziecko przedmiotowo - jak zwierzę, które trzeba wytresować... I choć z porównywania "ludzkich szczeniąt" do takich kociąt przykładowo można wysnuć zabawne i w gruncie rzeczy prawdziwe wnioski (mój kot zaczął niszczyć lampę, synek kotu pomógł - podobnie z bombkami na choince ;)), tak powinniśmy z większą godnością traktować nowego członka rodziny. Jako rodzic (czy to dopiero spodziewający się, czy to już z krwi i kości) wciąż czułam pewną podejrzliwość, choć nie odmówiłam sobie ciekawości. To właśnie ona - ciekawość - pchała mnie do czytania na tematy wychowawcze, szukania własnej drogi (nie metody, choć takie określenie może być stosowane jako uproszczenie). Trafiłam wtedy na raczkujące Wydawnictwo MiND, a dzięki niemu - na Jespera Juula. I wiedziałam: to jest to! Nie "metody wychowawcze", nie "wychowanie", ale wspólne życie, uczenie się siebie nawzajem, traktowanie z szacunkiem (i dzieci, ale i rodziców, czyli samych siebie), słuchanie, rozmawianie. Całe spektrum różnorodnych aktywności, tematów, co do których nie można jednoznacznie określić, co jest właściwe, co nie, bo każdy człowiek jest inny, do każdego trzeba podejść indywidualnie. Tym się właśnie szczycimy, prawda? Że każdy człowiek jest wyjątkowy, że nawet bliźnięta się od siebie różnią. Skoro tak, nie możemy przykładać gotowych szablonów do naszych relacji, nie możemy ślepo podążać za jakąś metodą, która obiecuje gruszki na wierzbie (albo nawet na gruszy - bo metody nie muszą być wcale złe czy oderwane od rzeczywistości). Testujmy. Czytajmy, dokształcajmy się świadomie, czyli wybierajmy z danej "szkoły wychowawczej" czy "metody" to, co wydaje nam się najlepsze dla nas i naszego dziecka. Coś się sprawdzi, co innego nie. Najważniejsze, byśmy poszukiwali i nie udawali, że jesteśmy najmądrzejsi. Nie jesteśmy. Dowodem są nasze relacje z dorosłymi, chociażby partnerem. Skoro tutaj - w przypadku dorosłych, dojrzałych (sic!) ludzi - zdarzają się problemy komunikacyjne, w przypadku relacji dziecko-rodzic jest jeszcze trudniej! 
Stoi przed nami wyzwanie (i to mnie momentami przeraża) - ten mały człowiek (mniejszy cieleśnie, doświadczeniem, ale nie mniejszy jako gorszy), którego zaprosiliśmy na ten świat, od nas uczy się relacji międzyludzkich, życia. I choć potem to inni będą dla niego materiałem porównawczym, najważniejszym odnośnikiem zawsze są rodzice, dom rodzinny. Postarajmy się tego nie spieprzyć.

Dzisiaj nie potrafiłam wybrać jednego cytatu. W miejsce  tego proponuję kilka urywków z książki Jespera Juula "Zamiast wychowania" - premiera książki 9 maja, ale przedsprzedaż ma ruszyć dzisiaj. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz