sobota, 16 kwietnia 2016

cherrywood stories: luty 2016




- jedliśmy gwiezdne ciasto - 


 - coraz bardziej lubię bycie mamą dziewczynki; z przeciwniczki różu stałam się jego miłośniczką (ale w wersjach "przybrudzonych" tudzież "spranych [Się usprawiedliwiam, co?]) - Biada mi, biada! ;) - 





 - Samotna podróż Wędrowca Do Świtu? -








 - Taki wypadek był na trasie... - 

















 - piliśmy ognisty sok - 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz