czwartek, 17 września 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (8)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @livinglifesmoments.


Życie składające się z momentów, chwil... W nazwie profilu została właściwie zawarta tajemnica naszego istnienia, upływającego czasu. To nie całe dni, tygodnie czy lata - liczone całościowo. O tym, czy jesteśmy szczęśliwi często nie decyduje zbiór godzin, ale minuty, czasami tylko kilka sekund... Żyjemy zawieszeni pomiędzy tym, co było, a tym, co ma nadejść - to nasze wieczne "teraz", ciągła teraźniejszość (będąca jeszcze przed chwilą przyszłością, teraz należąca do tego, co minione) to czas, na którym powinniśmy się skupić. Nie bez uważnego spoglądania od czasu do czasu za siebie czy przed siebie. Ale z umiarem, z rozsądkiem, żeby się nie zagapić i nie przegapić...

Kari - żona i mama (jak definiuje siebie w opisie) - łapie ulotne chwile, przechowuje je w sercu i na dysku twardym, bo przezorny zawsze ubezpieczony, a człowiek zbyt często zapomina o tym, kiedy ostatnio uśmiechnął się na widok rozrzuconych klocków czy poczuł ciepło, przyciskając do siebie małe ciałko. Czas ucieka. Bądźmy dla siebie. Bądźmy szczęśliwi. Tu i teraz.

Po więcej (i w lepszej rozdzielczości) zapraszam Was TUTAJ












wszystkie zdjęcia pochodzą z profilu @livinglifesmoments na Instagramie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz