piątek, 23 października 2015

poemat dedykowany wszystkim chorującym matkom

Wybaczcie brak postów ostatnimi czasy; dopadło nas przedszkolne "przekleństwo", czyt. przedłużający się (tudzież odnawiający co jakiś czas, jak kto woli) okres przeziębieniowy. Ostatnio i ja padłam ofiarą wstrętnych wirusów, leżę więc i kwiczę, i mózg sobie rymowaniem ćwiczę.

Poniżej prezentuję dzieło me najnowsze, poemat dedykowany wszystkim chorym Matkom. Jakże ja Wam (i sobie) współczuję!

Gile i gluty zdzieram ze ściany
(Przynajmniej nos jest... wysmarkany)
Za oknem zawodzi wiatr i kluczy szaruga
(Coś mi się wydaje, że ta noc będzie długa)
Flegma w gardło łaskocze,
Sąsiad z dołu terkocze,
Mgłę mam przed oczami i się zastanawiam:
Czy ja jeszcze żyję, czy może już... odmawiam?

środa, 7 października 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (10)

Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @graybenko.


niedziela, 27 września 2015

Przychodzi rodzic z dzieckiem na pobranie krwi...

Sobota rano. Tego dnia laboratorium czynne jest dwie godziny, na krześle w poczekalni siedzę więc przez cały czas jego otwarcia. Krzywa cukrowa. Mam czas na czytanie, mam też okazję poobserwować relacje międzyludzkie. I "szczęście" do przypadków, które - mam nadzieję (chciałabym w to wierzyć, choć racjonalna ja marszczy się, niepewna) - są właśnie przypadkami, nie normą.

środa, 23 września 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (9)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @mylittlelemon.

wtorek, 22 września 2015

wyprawka (2) - kosz Mojżesza


Szum fal kołysze do snu. Delikatny szelest sitowia to nucona przez Boga kołysanka. Mały Mojżesz śpi w koszu, okryty białą pieluszką...

czwartek, 17 września 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (8)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @livinglifesmoments.

środa, 9 września 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (7)

Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @_g3, czyli mamę Laurę.

poniedziałek, 7 września 2015

hot or not: kolorowe gazetki dla dzieci + zabawka


Gazetki dla dzieci. Kolorowe, rzucające się w oczy, w foliowych torebkach, które szeleszczą w dłoniach i skrywają gadżety: drobne zabawki, akcesoria, jakieś plastikowe "dupsy", które koniecznie trzeba nabyć, chociażby po to, by sprawiły radość naszemu dziecku. Nawet, jeśli ta radość potrwa pięć minut. (Ale radość to radość, prawda? Nie powinno się jej przeliczać na czas odmierzany brutalnością wskazówek zegara?)

czwartek, 3 września 2015

cytat miesiąca (wrzesień 2015)


"Rodzice, którzy czują frustrację z powodu braku autorytetu u dzieci i niedostatecznej siły przekonywania, są pod tym względem najczęściej równie poszkodowani w stosunku do ludzi dorosłych. Czy chodzi o partnera, rodziców, teściów, przełożonych czy kolegów – czują, że nie dostają od nich dość szacunku i zrozumienia, że są wykorzystywani, obrażani albo ignorowani. Tak to właśnie jest z dziećmi: dotykają nieświadomie naszych czułych miejsc i w ten sposób pomagają nam stać się naprawdę dorosłymi."

Jesper Juul, "NIE z miłości. Mądrzy rodzice - silne dzieci"

środa, 2 września 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (6)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @glammybaby.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Żegnamy lato?


Czuć, że lato powoli przemija. Jutro pierwszy dzień w przedszkolu - dla nas, od dawna przestawionych na uczelniany porządek roku akademickiego, trudno przyzwyczaić się na powrót do myślenia o pierwszym września w ten sposób. A tu proszę, trzeba...

Coraz szybciej zapada zmrok, coraz częściej wiatr łaskocze nas po twarzach. Osobiście, odpowiada mi to - upały to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej... ;)

piątek, 28 sierpnia 2015

wrześniowa wyprawka dla dziecka i mamy

Przygotowani na wrzesień? Mały John rozpocznie swoją przedszkolną przygodę, a mnie czeka kilka wizyt na uczelni. W związku z powyższym przygotowałam własną, szybką "tablicę" z wyprawką; zarówno dla synka, jak i dla mnie (A co! Mamy też chcą dobrze wyglądać w sezonie około-szkolnym! ;)). Jednocześnie nie mnożę bytów, wyprawki (przed)szkolne znajdziecie na ładnebebe (TU), u Buubków (TU), Maków (TU), na SobieJesteśmy (TU), a Wikilistka pokazuje, w co (i jak) ubrać dziecko do przedszkola (TU).

środa, 26 sierpnia 2015

być jak Chylu


Widziałam to oczyma wyobraźni: ze strachu przed wzrokiem farmaceuty, wysyłam do apteki swoją manager (czyt. mamę, siostrę, przyjaciółkę, w ostateczności męża), zamykam się w kiblu, a na widok dwóch kresek wołam przepełnione emocjami: "O ja pierdolę!". Tak to sobie - mniej więcej - wyobrażałam. Ale tak nie było. W miejsce soczystego, emocjonalnego przekleństwa pojawiło się... nic. Cisza.

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (5)

Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @ourlittlephotodiary.

sobota, 22 sierpnia 2015

Czego szukasz do pełni szczęścia?


Od kiedy zobaczyłam tę reklamę po raz pierwszy, za każdym razem, gdy ją widzę, ryczę. Nie muszę nawet jej oglądać, wystarczy, że ją słyszę, a łzy same napływają do oczu.

Allegro pyta: "Czego szukasz?" A to pytanie staje się niemal filozoficznym, na pewno zmuszającym do namysłu...

środa, 19 sierpnia 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (4)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @nico_smallittle.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

pierniczki w sierpniu


Upały dawały się nam we znaki. Kiedy nie byliśmy na basenie czy placu zabaw, próbowaliśmy zająć czymś czas w domu. Ja najczęściej polegiwałam na kanapie, niezdolna do większej aktywności, z kolei Mały John rozładowywał napięcie, biegając i dokazując - jak ma w zwyczaju ;).

Któregoś dnia siedzieliśmy w kuchni, a synek wertował książkę kucharską w poszukiwaniu "napisów", czyli przepisów. Padło na... bożonarodzeniowe pierniczki. Pomyślałam: "Czemu nie? Miód mam, pierniczki lubimy wszyscy..."

niedziela, 16 sierpnia 2015

jeden kadr: urodzinowy plac budowy

Przyjęcie urodzinowe Małego Johna za dwa tygodnie, a my mamy już wybrany motyw przewodni! Padło na - jak podejrzewałam od początku - jeden z głównych pomysłów wymienianych TUTAJ
Mamy urodzinowy plac budowy!

sobota, 15 sierpnia 2015

teatrzyk Kukbuk-a


W typowo letnią pogodę, gdy duszno, a do mieszkania z każdej strony próbują wedrzeć się nachalne promienie palącego słońca, najchętniej rozkładam się na kanapie, popijam wodę źródlaną i oddaję się lekturze.

Ostatnio padło na magazyny kulinarne: pomidorowy "Smak" oraz wydanie specjalne "KUKBUK-a" (bo "Usta" już dawno przejrzane leżą ;)). Podtytuł "rodzina" kusił mnie, kusił... W megastorze przekartkowałam pismo i rzuciłam sobie w myślach szybkie: "Biorę!" Słowo to padło mniej więcej w momencie, w którym moje palce natrafiły na twardą wkładkę z pacynkami do wycięcia i wspólnej zabawy z dzieckiem...

czwartek, 13 sierpnia 2015

uciekaj myszko do dziury (czyli szybkie wnętrzarskie DIY) + giveaway


Uciekaj myszko do dziury, bo jak cię złapie kot bury... - mniej więcej tak zaczynała się dziecięca przyśpiewka, którą pamiętam z przedszkola (a wcześniej z wieczorów u babci). Możliwe, że nawet uczyliśmy się jej angielskiej wersji; chłopcy występujący w roli kotów, my - dziewczynki - w roli uciekających myszek - taka zabawa z nauką odliczania w obcym języku...

Tyle wspomnienia-skojarzenia. Ostatnio dostałam od mamy duży płat naklejki "tablicowej". W przerwie między kawą a zabawą z synkiem wymyśliłam szybkie DIY: dziurkę na myszy! Co więcej: powstała nie jedna, a kilka - myszki chciałyby bowiem zwiedzić świat! Przygarniecie je? ;)

środa, 12 sierpnia 2015

Rodzicu: nie kłam!


Z różnych wskazówek, porad czy mądrości wychowawczych wyczytanych w trakcie ciąży i po porodzie Małego Johna, w pamięć zapadło mi kilka, szczególnie jedna: nie oszukuj dziecka. Nie kłam. Jeśli czegoś nie wiesz: przyznaj się do tego. Jeśli zrobisz coś nieodpowiedniego: przyznaj się do błędu i wyjaśnij, że te zdarzają się każdemu. Jeśli np. pijesz alkohol: nie udawaj, że to soczek. Zwyczajnie: nie oszukuj. Dziecko głupie nie jest, potrafi odróżnić fałsz od prawdy, a nawet jeśli nie w każdym przypadku - jak z tym alkoholem - co zrobisz, gdy zechce zweryfikować Twoje słowa?
Dziecko Cię obserwuje i w ten sposób uczy się wiele - jeśli nie najwięcej - o tym, jak postępować w życiu, w relacjach z innymi osobami. Uczy się od Ciebie. Jeśli więc nie chcesz, żeby samo naginało prawdę - bo akurat mu tak wygodnie - sam(a) nie rób tego samego.

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (3)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.
Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @mamawatters.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Lindex A/W 2015 dla najmłodszych + kilka porad konsumenckich


Wczoraj odwiedziłam Lindex i przepadłam... Powoli, powolutku rozglądam się za rzeczami dla Fasolka (na razie unisex, bo wciąż nie znamy płci), a nowa kolekcja dla maluchów jest po prostu cudowna! Wzory, fasony... I sto procent ekologicznej bawełny! 

piątek, 7 sierpnia 2015

Chwytaj radość!


Końcówka czerwca. Wracam zatłoczonym tramwajem do domu z pracy; zmęczona, ale szczęśliwa, czekająca na "tradycyjny" uścisk powitania okraszony wesołym: "Mamooo!".
Wysiadam z wagonu, widzę, jak w stronę otwartych drzwi biegnie mama z dwiema córkami; dziewczynki trzymają w rękach patyczki z balonami z "Maka", wiatr rozwiewa im włosy i próbuje porwać napompowaną tlenem kolorową gumę. "Nie!" - myślę sobie. "Nie może im tego zrobić!" Zgubiony balon, zatrzaśnięte drzwi, dwie dziecięce buźki przyklejone do tylnej szyby, rozżalone...
Na szczęście do tragedii (liczonej w uderzeniach serca dziecka) nie dochodzi, biegnąca trójka wskakuje po schodkach, maszynista trąbi i tramwaj odjeżdża; a ja przechodzę na drugą stronę torowiska.
Na szczycie schodów przystaję. Na jednym ze stopni tańcuje z wiatrem balon. Różowy balon z napisem "Chwytaj radość!"

środa, 5 sierpnia 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (2)

Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. 
Kolejne posty w ramach cyklu miały pojawiać się co drugą środę, ale pierwszy post z serii cieszył się bodaj największym powodzeniem na blogu, postanowiłam więc publikować notki w ramach "życie do kwadratu" w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @breumel_.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

"potwór" gender


Gender. Osławione słowo-straszak: gender. Może się wydawać, że temat już przebrzmiał, że co miało być powiedziane, już zostało wyartykułowane, że nic więcej dodać nie można, że rozdział skończony, the end, finito, koniec.
A jednak wciąż czytam, że "gender srender" (źródło), przez co odnoszę wrażenie, że pewne grupy krzyczały na tyle mocno i głośno, że w (pod)świadomości zapisał się "zły" obraz gender - niewłaściwy, krzywdzący, fałszywy.

niedziela, 2 sierpnia 2015

inspiracje urodzinowe - kolor pomarańczowy


Do urodzin Małego Johna pozostał niecały miesiąc, wobec czego zaczęłam zbierać inspiracje. Jak poprzednio, chciałam, by przyjęcie było tematyczne, miało jakiś motyw przewodni (w zeszłym roku była nim tęcza). Pierwotnym pomysłem było hasło "jabłka" (zainspirowały mnie czerwone balony z doczepionymi listkami - kapitalna, śliczna i w gruncie rzeczy prosta ozdoba - właśnie takie lubię ;)), koncepcja jednak upadła (być może wykorzystam ją innym razem; kuszą mnie zabawy dla gości, m.in. wyciąganie ustami jabłek z miedniczki wypełnionej wodą ;)). Narodziła się za to nowa - związana z kulami honeycomb, które zamówiłam kilka dni temu. Padło na kolory: biały, czarny, szary i... pomarańczowy. I właśnie ten ostatni postanowiłam uczynić kolorystycznym motywem przewodnim przyjęcia.

piątek, 31 lipca 2015

jak ojciec z synem


Są takie zajęcia, które moi chłopcy rezerwują wyłącznie dla siebie. I pomimo tego, że sama czasem czuję pociąg do takich aktywności (dzisiaj np. budowałam z klocków jednostkę dowodzenia z systemami zrzucania kamieni i tym podobne) oraz jestem dość liberalna jeśli idzie o podział ról społecznych czy damsko-męskich, cieszy mnie widok moich dwóch ukochanych facetów zajętych typowo męskimi czynnościami. Staram się im wtedy nie przeszkadzać, nie wpychać do świata tata-syn; wolę czasem stać z boku i zza zasłony niewidzialności z uśmiechem rozczulenia oglądać, jak buduje się między nimi więź. (Chyba że sami mnie zawołają, jak wtedy, gdy we trójkę stawialiśmy zamek i potrzebny był mechanizm mostu zwodzonego - kreatywna matka zawsze gotowa do akcji! ;))

środa, 29 lipca 2015

życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram (1)


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. 
Kolejne posty w ramach cyklu będą pojawiały się co drugą środę. Dzisiaj odwiedzamy @__marissam__.

wtorek, 28 lipca 2015

wyprawka (1) - grzechotka


Powoli "uzbrajam się" w akcesoria przydatne niemowlakowi. (Wiem, wiem, mam jeszcze trochę czasu, ale wymyśliłam sobie, że jeśli wcześniej zacznę, zakupy zostaną rozciągnięte w czasie, co zminimalizuje odczucie wydawania na raz większej sumy - gdyby np. miało się kupić wszystko na tzw. "już i teraz".)

Jednym z elementów mniej koniecznych (żeby nie powiedzieć NIEkoniecznych), ale przyrosłych do "wizerunku" szczęśliwego niemowlęcia, jest... grzechotka. Drobny przedmiot wydający delikatny dźwięk, niezastąpiony artefakt małego stworzenia (Pamiętacie Smerfusia? ;)).

Ostatnio wybrałam się na grzybobranie... ;)

sobota, 25 lipca 2015

cytat miesiąca (sierpień 2015)


"Dziwne - myślała smętnie Mama Muminka. - Dziwne, że ludzie mogą stać się smutni, a nawet źli, gdy życie staje się zbyt łatwe. Ale tak to już jest. I wtedy najlepiej zacząć od nowa, od drugiego końca."

Tove Jansson "Tatuś Muminka i morze"

piątek, 24 lipca 2015

Witaj!


Cieszę się z Twojej wizyty! :)|
Kawy, herbaty? ;)

Ponieważ za pół roku zostanę podwójną mamą - mamą do kwadratu, do potęgi (oby tej nie zabrakło mi po drodze ;)) - postanowiłam założyć tę stronę - by właśnie tutaj dawać upust swoim okołomatczynym refleksjom, przemyśleniom i pomysłom.